Archiwum: Styczeń, 2013

Dolina Loary

Gdy myślimy o symbolach Francji, bez trudu wymienimy Wieżę Eiffle’a, Wersal, Luwr i katedrę Notre-Dame w Paryżu. Co jednak można znaleźć we Francji, gdy wyjedziemy poza stolicę? Najlepiej udać się prosto do Doliny Loary. Tam, w krainie malowniczych pejzaży, rzek i ogrodów, znajduje się ponad 300 średniowiecznych i renesansowych zamków i pałaców, otoczonych pięknymi ogrodami, świadczących o wspaniałej historii tego kraju. Dolina Loary tradycyjnie nazywana jest Ogrodem Francji. Wraz ze swoją fascynującą architekturą i zachowanymi we wnętrzach zamków dziełami sztuki, wśród których nie brakuje również obrazów najlepszych polskich malarzy (Malczewski, Rodakowski), stanowi też jeden z najważniejszych ośrodków muzealnych na świecie. Zamki takie jak w Chambord, Chenonceau lub Villandry, od stuleci zachwycają swoim urokiem wszystkich, którzy przyjadą je zobaczyć. Przy odrobinie wyobraźni, wciąż można w nich poczuć atmosferę dawnych uczt i weselisk, a na gościńcach usłyszeć rogi stojących pod lasem myśliwych, obwieszczających początek polowania. Dolina Loary to także schowane wśród malowniczych zakątków ruiny rzymskich budowli i liczne stare kościoły, które dopełniają uroku tej pełnej przepychu krainy.

Wielki głód w Irlandii

Jak już wiesz w latach 1845-1850 w państwie irlandzkim panował wielki głód. Okres poprzedzający te lata charakteryzował się tym, że Irlandczycy żywili się głównie mlekiem oraz ziemniakami. Było to spowodowane tym, że były to główne produkty, jaki w tym okresie tam wytwarzano. W roku 1945 nastąpiła tak zwana zaraza ziemniaczana, która spowodowała zniszczenie upraw ziemniaków niemal w połowie kraju. Co jakiś czas ataki tej zarazy się nasilały, aż w końcu opanowały cały kraj. W tym czasie władzę nad Irlandią sprawowała Anglia. Niestety nie poczuła się ona do obowiązku pomocy Irlandczykom w tak wielkiej tragedii tłumacząc, że nie mogą oni obarczyć się takimi wielkimi kosztami. Sytuacja taka spowodowała, że pojawiła się tak zwana gorączka głodowa. Rok 1847 rozpoczęto zakładanie jadłodajni dla biednych ludzi, którzy byli największymi ofiarami tej plagi. Oczywistym jest to, że jeśli ktoś w tamtych czasach posiadał pieniądze mógł kupić jedzenie za granicą państwa, co nie było tanie. Wynikiem wielkiego głodu w Irlandii była śmierć ponad jednego miliona ludzi. Kolejny milion wyemigrował za granicę tego kraju.

Sceny historyczne miasta.

Nazwa miasta wzięła się od nazwiska ojca Hannibala – Hamilkara Barkasa. Z początku Barcelona była obozem wojskowym, gdyż osiedlili się w niej Rzymianie. Z czasem pojawiła się ludność żydowska i miasto obrało sobie patronkę – św. Eulalię. Gdy państwo hiszpańskie przeżywało trudne chwile to Barcelona zawsze obrywała. Liczne najazdy i wojny pustoszyły miasto i niszczyły jego cały dobytek. Średniowiecze można nazwać złotym wiekiem dla Barcelony. Miasto otrzymało pierwszą kartę praw, rozkwitała gospodarka, podbijano tereny wysp i poszerzano przez to wpływy katalońskie. Świetnie prosperujące miasto zniszczyła doszczętnie czarna śmierć, za dżumą nadeszły czasy głodu oraz innych zaraz. Wojna domowa wyniszczyła region Katalonii. Barcelona została oblężona wojskiem hiszpańskim. Wtedy jednak nie przestała Barcelona przynosić zysków, ponieważ nastąpił rozwój przemysłu bawełnianego. Nienajlepszymi czasami dla Barcelony stały się czasy wojen napoleońskich. Poźniej natomiast miasto się odradzało poprzez szeroką ekspansję oraz wielkich artystów. Faktem jest, że prawie zbankrutowała wykonując przecudowne dzieła projektantów. Mimo to poniosła się i obecnie żyje z turystyki. Pozazdrościć można takiego krótkiego czasu, jaki potrzebowała na stanięcie na nogi. Jest dziś najbardziej stylowym miastem w kraju.

Azay-le-Rideau

Balzac nazwał kiedyś ten zamek „oszlifowanym diamentem w oprawie rzeki Indres”. Nie sposób odmówić mu racji. Ten jeden z najwcześniejszych renesansowych zamków we Francji, wyrasta niemal wprost z tafli wody. Ze względu na okres, w którym został wybudowany, posiada jeszcze liczne cechy późnogotyckie, jak np. wysokie, ostre wieżyczki. Gilles Berthelot, skarbnik Franciszka I i burmistrz największego miasta w Dolinie Loary – Tours, rozpoczął budowę zamku na ziemiach, stanowiących dziedzictwo swojej żony. To właśnie ona kierowała budową posiadłości i jest odpowiedzialna za pomysł centralnych schodów, które stanowią największą innowację zamku. W wyniku oskarżeń o defraudację, Berthelot zmuszony był do ucieczki z niekompletnego zamku i nigdy więcej go nie zobaczył. Król skonfiskował jego własność i nagrodził nią jednego ze swoich oficerów. Po kilkukrotnej zmianie właścicieli, w początku dwudziestego wieku Azay-le-Rideau został zakupiony i odnowiony przez rząd francuski. Wnętrze ponownie ozdobiono dziełami renesansu i dziś zamek jest udostępniony dla zwiedzających. Obecnie otoczony jest dziewiętnastowiecznym parkiem w stylu angielskim, z dużą ilością egzotycznych drzew i krzewów.

Historia

Pierwsze zamki pojawiły się w Dolinie Loary jeszcze we wczesnym średniowieczu. Były to kamienne warownie, wzniesione dla obrony przed Normanami. Wkrótce jednak Francja urosła w siłe i zewnętrzne zagrożenie przestało być tak znaczące. Dzięki upowszechnieniu się armat, przed oblężeniem przestały chronić choćby najgrubsze mury. Nowa architektura stawiała zatem przede wszystkim na estetykę, przepych i komfort. Zamki przeistoczyły się w pałace i nie budowano ich już na samotnych wzgórzach, lecz w dolinach, otoczone jeziorami lub ogrodami. Własna rezydencja w Dolinie Loary stanowiła w dawnej Francji swoisty krzyk mody. Zamki budowali w niej królowie i książęta i nawet, gdy dwór przeniósł się z powrotem do Paryża, chętnie wracali do jej pięknych zakątków, która stanowiła doskonałe miejsce odpoczynku od gwaru polityki i miasta. Spora część doliny ucierpiała oczywiście w dobie rewolucji. Zamki były burzone, a dzieła sztuki ginęły w rękach złodziei lub płomieniach. Te jednak które przetrwały, są regularnie odnawiane, a najważniejsze z nich znajdują się pod opieką rządu francuskiego, dzięki czemu możemy odwiedzać otwarte w nich muzea.

« Poprzednia strona